Witajcie! Zaczyna się robić ciepło, dodatkowo już za tydzień wypada długi, majowy weekend, a to oznacza sezon na... grilla oczywiście! Kiedyś, za czasów kiedy jadłam jeszcze mięso, uwielbiałam grille, to była jedna z naprawdę niewielu form przygotowania mięsa, która praktycznie zawsze mi smakowała. Po przejściu na weganizm troszkę mi tego brakowało, oczywiście grillowałam warzywa, owoce, tofu, ale jednak nie znalazłam nic co przypominałoby mi smak dobrze przypieczonego mięsa. Aż do wczoraj... Wczoraj zrobiłam szaszłyki, które nie tylko wyglądają jak "normalne", ale także tak smakują! Podejrzewam, że w dużej mierze to kwestia przygotowania, ale także przyprawy, której użyłam. Był to mix do mięs , który, muszę przyznać, zaskoczył mnie. Ogólnie nie przepadam za takimi miksami gdzie na pierwszym miejscu w składzie jest sól, bo zazwyczaj, gdy smak przyprawionej potrawy jest taki, jaki mi odpowiada to jednocześnie potrawa jest stanowczo zbyt słona. Tutaj po spróbowaniu samej prz...