Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Pasty i pasztety

Bez jaj: Wegański majonez!

Witajcie! Święta Wielkanocne, nieco bardziej niż Bożego Narodzenia, wiążą się ze spożywaniem niewegańskich rzeczy. Na stole jajko i szynka, w majonezie jajko, w żurku jajko i kiełbasa, jajka w ciastach, plackach, pieczone, smażone, gotowane... I gdzie w tym wszystkim miejsce dla weganizmu?  Dziś proponuję Wam przepis na majonez, który jest gotowy do spożycia od razu. Po schłodzeniu w lodówce robi się gęstszy, ale zaraz po wykonaniu ma już konsystencję jogurtu naturalnego. Po schłodzeniu konsystencja zmienia się w podobną do jogurtu greckiego. Składniki: 200 ml mleka sojowego 3 łyżeczki octu jabłkowego lub z białego wina 250 ml oleju 3-4 łyżeczki musztardy Sól (może być czarna kala namak, wtedy uzyskamy bardziej jajeczny smak) Pieprz Do mleka dodać ocet i poczekać około 5 minut. Następnie wlewać powoli olej (choć jeśli nie macie takiej możliwości możecie wlać cały od razu, w zasadzie nie wpływa to na konsystencję) i blendować w sumie około 3-4 minut.  ...

Romans orzechów z czekoladą (Wegańska Nutella)

Witajcie! Próbowałam już Nutelli z daktyli, z awokado, z orzechów z kakao, z karobem, w różnych proporcjach, różnych konfiguracjach, z cukrem, ksylitolem, stweią, ale nic tak naprawdę nie przypominało oryginału. Było smaczne, ale czegoś brakowało. Aż do momentu kiedy spróbowałam kremu z tego przepisu... Jest wspaniały, nie jest zbyt czekoladowy ani zbyt orzechowy, nie jest zbyt słodki ani gorzki, jest stanowczo najlepszą wersją wegańskiej Nutelli jaką jadłam! Sam przepis powstał całkowicie przypadkiem, chciałam zrobić coś zupełnie innego, ale próbując masła z orzechów laskowych, które dostałam od firmy Primavika do przepisów i testowania bardzo zatęskniłam za... Knoppersem! Do jego wyprodukowania potrzebna była Nutella, więc i ją zrobiłam. Część zostawiłam do kanapek, a część zużyłam do Knoppersa, na którego przepis na blogu będzie już jutro!  Krem świetnie sprawdzi się na kanapki, ale też jako krem do tortów (jest sztywny po schłodzeniu), krem do przekładania andrutów, po pod...

Wegański serek kanapkowy

Witajcie! Jedną z niewielu rzeczy jakie z nabiału jakie lubiłam były smakowe serki reklamowane jako "puszyste". Bardzo mi tego brakowało, nawet jeszcze zanim przeszłam na weganizm, bo z tego co pamiętam... przeczytałam skład. Ale z drugiej strony ten smak "świeżo" mielonego pieprzu... To coś czego stanowczo mi brakuje i za czym tęsknię. Aaa! Tęskniłam! Zrobiłam swoją wersję, niby mogłabym kupić sklepowy i wymieszać sobie z pieprzem, ale niestety cena jest dla mnie trochę zbyt wysoka. Potrzeba matką wynalazku, więc dziś chcę Wam zaprezentować przepisy na zwykłe, kanapkowe serki. Koszt wykonania takiego serka to około 2-3 zł za całkiem spore opakowanie, możecie użyć dowolnego mleka, możecie użyć dowolnych dodatków! Ja kupiłam sobie takie kolorowe pojemniczki, które może nie prezentują się najpiękniej na świecie, ale są wielorazowe, zamykane i mieszczą akurat tyle serka ile jesteśmy w stanie zjeść zanim się zepsuje. Dodatkowo dzięki robieni serków samodzielnie nie...

Wegańska sałatka z tuńczyka/makreli / Vegan tuna/mackrele salad

Witajcie! Dzisiejszy przepis jest bardzo ciekawy i robiąc tą sałatkę próbowałam jej chyba prze godzinę, bo nie wierzyłam, że smakuje aż tak rybą mimo, że nie ma w niej nawet nori. Drugim powodem mojego zdziwienia było to, że nie czuć w niej selera naciowego, w zasadzie w ogóle. Jest naprawdę niesamowita i bardzo polecam Wam spróbować, bo jest też dziecinnie prosta. Jeśli chodzi o nazwę, nie mogłam się zdecydować, bo oryginalny przepis to sałatka tuńczykowa i mojemu partnerowi smakowała ona tuńczykiem, mi jednak smakowała makrelą, pyszną wędzoną makrelą, ale może to dlatego, że tuńczyka nigdy nie lubiłam, zwłaszcza przez to w jaki sposób są one zabijane.  Taka sałatka będzie idealna na śniadanie, do pracy, szkoły, kolację, jest naprawdę niesamowita i cały czas zastanawiam się jak ona może aż tak rybnie smakować jeśli nie ma w niej totalnie nic rybnego! Wciąż nie wierzę, że ona naprawdę smakuje rybą, a jednak... (English version below) Składniki: 2 szklanki ugotowa...

Masło wegańskie

Witajcie! Do robienia masła wegańskiego miałam już trzy podejścia: pierwsze dwa zakończyły się porażką, choć "masło" i tak dało się zjeść. Jednak konsystencja nie była zadowalająca- albo się rozwarstwiało albo były grudki. Dlaczego tak się działo i dlaczego było to takie trudne skoro w Internecie już są przepisy jak uzyskać kremowe, pyszne masełko? Bo uparłam się, że zrobię je bez lecytyny sojowej- chciałam, żeby masło mógł zrobić każdy z produktów, które ma w domu, bez konieczności zamawiania specjalnie jakiś specyfików. I udało się- zrobiłam domowe, wegańskie masło, bez oleju palmowego, nie wydałam przy tym nawet zbyt dużo pieniędzy, zwłaszcza w porównaniu z gotowymi masłami wegańskimi, które można kupić. Masło jest wspaniałe, kremowe, maślane, można dodawać do niego przypraw, mrozić i smarować nim pieczywo- ma tylko jedną wadę: nie nadaje się do smażenia i pieczenia, ale wciąż można go używać na ciepło, na przykład dodać pod koniec do tofucznicy, żeby uzyskać efekt smaż...

Wegańska kiełbasa w słoiku

Witajcie! Dzisiejszy przepis jest przepisem dla fanów mięsnych smaków- według mojego partnera to najbardziej "mięsna" bezmięsna kiełbasa jaką udało mi się stworzyć i rzeczywiście, choć nie ma w niej mięsa, zdecydowanie smakuje jakby było. Jest idealna na śniadanie, do plecaka na wycieczkę, do pracy, ale także na imprezę, nawet dla mięsożerców- gwarantuje Wam, będą zachwyceni, zwłaszcza, że kiełbasa nie tylko smakiem przypomina tradycyjną wersję, ona także wygląda jak oryginał, na tyle, że można kogoś oszukać.  Sam przepis jest banalnie prosty, więc każdy może go zrobić. Kiełbasa jest dość tłusta, mimo, że tłuszczu wcale nie ma w niej dużo(na pewno mniej niż w tradycyjnej), kremowa, ale z wyraźnie wyczuwalnymi kawałkami "mięsa" przez co nikt nie zarzuci jej, że nie ma na czym "zawiesić" zęba, jak to często bywa w warzywnych pastach. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ale spotkałam się z tym, że mięsożercy mówili, że to wszystko takie zmiksowane, że nie ...

Węgierska pasta do kanapek

Witajcie ponownie! :) Dzisiaj będzie przepis na węgierską, ostrą pastę do kanapek z pozostałości bakłażana z boczku. Nie lubię wyrzucać resztek czy jedzenie w ogóle, dlatego zawsze staram się zrobić coś z tego co zostało, przerobić jakoś, tak, żeby nie smakowało tak samo, ale żeby dało się to zjeść. Żeby nie było nudno, ale też żeby nic się nie marnowało.  Zapach pasty jest fenomenalny, smak głęboki, ostry, ale idealny w połączeniu z pieczywem. Na śniadanie, kolację lub lunch w pracy. Zmiksowana pasta nadaje się idealnie jako dip do nachosów lub frytek. Czasem chyba każdy nie ma ochoty gotować jakiś wymyślnych, pracochłonnych dań, czasem przydaje się coś prostego, szybkiego, ale smacznego i zdrowego :) Składniki: Bakłażan pokrojony w kostkę(cały bądź resztki z innego dania) Pomidory pokrojone w kostę(tak naprawdę ile chcecie, jeśli chcecie bardziej bakłażanową pastę dodajcie mniej pomidorów, jeśli bardziej pomidorową więcej, wszystko zależy od preferencji) Papryka...