Przejdź do głównej zawartości

Wegańska Mozzarella w kulkach

Witajcie!
Mozzarella to coś czego najbardziej brakowało mi po przejściu na dietę wegańską. Wypróbowałam wiele przepisów, łączyłam je ze sobą i choć efekt był dobry to jednak zawsze coś było nie tak: albo ser był w formie płynnej(jak rozpuszczony ser) i ciężko było go używać inaczej niż do zapiekanek czy tostów albo smak był inny niż oryginału tj. był wyczuwalny smak soi albo orzechów aż trafiłam na przepis Miyoko Schinner na Mozzarelle w kulkach. Zrobiłam ją według przepisu, ale smak nie był zadowalający, nie chciałam też specjalnie zamawiać karagenu-mchu islandzkiego, wiec popracowałam trochę nad konsystencją, smakiem i w końcu osiągnęłam to o co chodziło. Mozzarella idealnie nadaje się do jedzenia na surowo, na przykład w sałatce Caprese, świetnie nadaje się też do pizzy, sosów, zapiekanek. Jeśli chodzi o smak, w zasadzie nie różni się od oryginalnego sera, konsystencja jest nieco mniej "zbita", ale da się spokojnie kroić w plasterki lub rwać na kawałki. 


Składniki:
Szklanka roślinnego jogurtu naturalnego z kulturami bakterii(najlepszy będzie domowy)
6-7 łyżek oleju rzepakowego
Pół szklanki wody
Sól
Pieprz(jeśli zależy nam na ładnym wyglądzie najlepszy będzie biały pieprz)
6 łyżeczek mąki z tapioki
4 łyżeczki agaru
Czosnek granulowany
Lód

Jogurt, wodę, olej, sól, pieprz i czosnek połączyć, najlepiej i najszybciej jest zmiksować, ale można to zrobić także ręcznie. Przelać do miski i zostawić w pokojowej temperaturze na 24 godziny. Masę przelać do garnka, dodać mąkę, agar, gotować około 5-7 minut. Do miski wsypać kilka kostek lodu, posolić, żeby uzyskać niższą temperaturę, zalać wodą i łyżką lub łyżką do lodów(najlepiej posmarować je jakimś tłuszczem, np. olejem żeby masa się nie kleiła) robić kulki z masy serowej i wkładać do wody z lodem. Odstawić na kilka godzin do lodówki, żeby wszystko stężało. Po tym czasie Mozzarella będzie dawała się kroić, jeśli zależy nam na tarciu sera na tarce najlepiej włożyć go na kilkanaście minut do zamrażarki, wtedy bez problemu będzie dało się go zetrzeć. Jeśli chcecie dłużej przechowywać Mozzarellę, najlepiej trzymać ją w wodzie wymienianej codziennie.



Smacznego!

W najbliższym czasie będą jeszcze przepisy na sery dojrzewające, ser w stylu azjatyckim, sernik(serio, sernik, wszystkożercy nie poczuli, że nie ma w nim sera, smakuje jak normalny, domowy sernik), a do tego, kilka odsłon wędlin( a la te sklepowe, tylko zdrowsze i tańsze, idealne do kanapek do pracy, szkoły, na wyjazdy) i mój absolutni hit: bezmięsna "kiełbasa" w słoiku. 

Komentarze

  1. A ta mąka z tapioki jest niezastąpywalna? Niestety nie mam do niej dostępu, a serek bym zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona daje taką ciągnącą się konsystencję, sprawia, że "ser" ma konsystencje sera, ja nie próbowałam jej niczym zastępować, bo nie znam nic co ma podobne właściwości, bo na przykład mąka ziemniaczana da już inną konsystencję, a sam agar z kolei sprawi, że zrobi się galareta. Ale wiele sklepów internetowych posiada mąkę z tapioki, na allegro też jest bez problemu dostępna, a jedno opakowanie starcza na długo, bo jest niesamowicie wydajna :)

      Usuń
  2. Kochana do lodówki odkładasz razem z lodem i woda w misce czy solo juz?
    BTW mnie po przejściu na weganizm brakuje nabiału w postaci sera, bo kefir czy jogurt roślinny to juz żaden problem :) Dzięki za przepis! Na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wodą i lodem, żeby jeszcze bardziej stężały, a przy okazji lodówka ma łatwiej z racji lodu i lodowatej wody i w serze nie będzie smaku "lodówki" :)

      Usuń
  3. Co można użyć zamiast agaru (bezcukrowego oczywiście)? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karagenu, wtedy według wskazówek na opakowaniu :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wegańska sałatka z tuńczyka/makreli / Vegan tuna/mackrele salad

Witajcie! Dzisiejszy przepis jest bardzo ciekawy i robiąc tą sałatkę próbowałam jej chyba prze godzinę, bo nie wierzyłam, że smakuje aż tak rybą mimo, że nie ma w niej nawet nori. Drugim powodem mojego zdziwienia było to, że nie czuć w niej selera naciowego, w zasadzie w ogóle. Jest naprawdę niesamowita i bardzo polecam Wam spróbować, bo jest też dziecinnie prosta. Jeśli chodzi o nazwę, nie mogłam się zdecydować, bo oryginalny przepis to sałatka tuńczykowa i mojemu partnerowi smakowała ona tuńczykiem, mi jednak smakowała makrelą, pyszną wędzoną makrelą, ale może to dlatego, że tuńczyka nigdy nie lubiłam, zwłaszcza przez to w jaki sposób są one zabijane.  Taka sałatka będzie idealna na śniadanie, do pracy, szkoły, kolację, jest naprawdę niesamowita i cały czas zastanawiam się jak ona może aż tak rybnie smakować jeśli nie ma w niej totalnie nic rybnego! Wciąż nie wierzę, że ona naprawdę smakuje rybą, a jednak... (English version below)

Składniki: 2 szklanki ugotowanej ciecierzycy, zb…

Sok bez sokowirówki? Przepis na sok pomarańczowy, lemoniadę i sok marchwiowy + Kilka rad odnośnie oszczędziania

Witajcie! Dzisiaj oprócz przepisu chciałabym się z Wami podzielić kilkoma trikami, które pozwolą Wam zaoszczędzić, nie tylko pieniądze, ale i energię własną i elektryczną, a także jedzenie, wodę, no i czas. 
1 Każdy to wie, ale jednak powtórzę, nie chodźcie na zakupy głodni. To naprawdę sprawia, że kupujecie więcej, zwłaszcza niepotrzebnych rzeczy. 2 Nie bójcie się przecenionych produktów! Data ekspozycji warzyw i owoców to data, do której warzywa i owoce MUSZĄ być dobre i świeże, ale to nie znaczy, że po tym terminie od razu zgniją, spleśnieją i Was zabiją. Jeśli są poprawnie przechowywane będą dobre jeszcze przez wiele dni. Niestety tutaj właśnie jest problem, nie wiem jak w Waszych sklepach, ale w moim Tesco w Opolu przecenione warzywa i owoce, które normalnie były w lodówkach są z nich wyciągane i przecenione leżą poza nimi. Niestety to sprawia, że psują się szybciej, a więc mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś je kupi, bo spleśniałych malin czy borówek, nawet jeśli będą super ta…

Wegański boczek

Witajcie! To mój pierwszy post na pierwszym blogu, więc wybaczcie jeśli jeszcze nie wszystko jest idealnie :) Zapraszam :) Zanim jednak przewiniecie dalej, zgaduj zgadula, z czego jest boczek? :) Przepis jest dość kontrowersyjny, zwłaszcza dla mięsożerców, bo jak my, weganie, śmiemy podrabiać mięso skoro decydujemy się go nie jeść?! Ano śmiemy, a nawet chcemy. Ja bekon zrobiłam ponieważ w Polsce ogólnie takie rzeczy są wciąż dość ciężko dostępne, a chciałam żeby moja kiedyś twarda i mięsożerna połówka spróbowała. Oczywiście nie zgadł co to jest :)


Składniki: Bakłażan Olej Sól Przyprawy (ja użyłam mieszanki Kamisa z serii Grill Mates Kurczak Smoky Texan i papryki wędzonej, ale zamiast tej mieszanki można dodać ulubiony zestaw plus papryka wędzona i sól wędzona albo jeśli ktoś posiada to aromat dymu wędzarniczego)
Bakłażana trzeba pokroić w cienkie plasterki, najlepiej zrobić to obieraczką odkrawając jeden plaster samej skórki(jest zbyt gorzka, żeby jej użyć) i kroić na plastry tak, że…