Przejdź do głównej zawartości

Wegański serek kanapkowy

Witajcie!
Jedną z niewielu rzeczy jakie z nabiału jakie lubiłam były smakowe serki reklamowane jako "puszyste". Bardzo mi tego brakowało, nawet jeszcze zanim przeszłam na weganizm, bo z tego co pamiętam... przeczytałam skład. Ale z drugiej strony ten smak "świeżo" mielonego pieprzu... To coś czego stanowczo mi brakuje i za czym tęsknię. Aaa! Tęskniłam! Zrobiłam swoją wersję, niby mogłabym kupić sklepowy i wymieszać sobie z pieprzem, ale niestety cena jest dla mnie trochę zbyt wysoka. Potrzeba matką wynalazku, więc dziś chcę Wam zaprezentować przepisy na zwykłe, kanapkowe serki. Koszt wykonania takiego serka to około 2-3 zł za całkiem spore opakowanie, możecie użyć dowolnego mleka, możecie użyć dowolnych dodatków!
Ja kupiłam sobie takie kolorowe pojemniczki, które może nie prezentują się najpiękniej na świecie, ale są wielorazowe, zamykane i mieszczą akurat tyle serka ile jesteśmy w stanie zjeść zanim się zepsuje. Dodatkowo dzięki robieni serków samodzielnie nie kupujemy tych w opakowaniach i redukujemy ilość śmieci!
 A czy mówiłam już, że serek jesteście w stanie zrobić w 10 minut plus około godziny na zastyganie? :)
Jeśli chodzi o smak serków, są kremowe(nieco mniej jeśli chcecie zrobić wersję bez tłuszczu, ale nie przeszkadza to w konsumpcji), serowe, a smak dodatków to kwestia tylko i wyłącznie Waszego wyboru. Ja przedstawię Wam kilka propozycji(niestety tylko dwie z nich mam na zdjęcia, bo ktoś postanowił zrobić sobie śniadanie zanim zrobiłam zdjęcia).


Składniki:
250 ml mleka roślinnego (najlepsze będzie sojowe, ale jeśli wolicie inne użyjcie dowolnego, ważne, żeby nie było słodzone, jeśli przygotowujecie wytrawną wersję serków)
2-4 łyżeczek płatków drożdżowych
2 płaskie łyżki mąki kukurydzianej
1/2 łyżeczki soku z cytryny
1/2 łyżeczki agaru (u mnie producent zalecał użycie 1 łyżeczki na 300 ml płynu, użyłam mniej, bo nie chciałam galaretki tylko serek, więc jeśli Wasz producent zaleca użycie na przykład 1/3 łyżeczki na 200 ml płynu, dodajcie mniej)
Szczypta soli(w wersji słodkiej pomijamy)
Szczypta białego pieprzu (możecie użyć normalnego jeśli nie przeszkadzają Wam czarne kropeczki w serku)
Ewentualnie 70-100 ml oleju (według Waszych preferencji, im więcej tłuszczu dacie tym bardziej serek wyjdzie kremowy, brak tłuszczu sprawi, że w serku mogą pojawić się grudki, ale nie będzie to wpływało na jego smak, w wersji słodkiej pomijamy)
Dodatki

Wszystkie składniki mieszamy bardzo dokładnie, najlepiej zrobić to w blenderze. Następnie podgrzewamy i gotujemy około 5-7 minut, dodajemy dodatki i przelewamy do pojemniczka. Odstawiamy do zastygnięcia.
Jeśli chodzi o dodatku ja używałam:
- grubo zmielonego kolorowego pieprzu
- startego chrzanu
- pomidorów w proszku i bazylii/oregano
- suszonej cebuli i przyprawy BBQ
- cukru z prawdziwą wanilią
- cukru + wybranych owoców pokrojonych dość drobno
- masła orzechowego
-masła orzechowego i chilli
- rozpuszczonej czekolady(około 1-2 łyżek) lub kakao
-wiórków lub mąki kokosowej
- czosnku lub czosnku niedźwiedziego
- ziół
- mięty i pokrojonych owoców
- skórki z cytrusów
- 1-2 łyżki zblendowanych owoców
- curry
- papryki wędzonej
- przyprawy rosołowej
i wiele, wiele innych, bo można użyć naprawdę wszystkiego.



Na zdjęciu wersja z kolorowym pieprzem, z mleka sojowo-ryżowego bez tłuszczu.

Smacznego!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegańska sałatka z tuńczyka/makreli / Vegan tuna/mackrele salad

Witajcie! Dzisiejszy przepis jest bardzo ciekawy i robiąc tą sałatkę próbowałam jej chyba prze godzinę, bo nie wierzyłam, że smakuje aż tak rybą mimo, że nie ma w niej nawet nori. Drugim powodem mojego zdziwienia było to, że nie czuć w niej selera naciowego, w zasadzie w ogóle. Jest naprawdę niesamowita i bardzo polecam Wam spróbować, bo jest też dziecinnie prosta. Jeśli chodzi o nazwę, nie mogłam się zdecydować, bo oryginalny przepis to sałatka tuńczykowa i mojemu partnerowi smakowała ona tuńczykiem, mi jednak smakowała makrelą, pyszną wędzoną makrelą, ale może to dlatego, że tuńczyka nigdy nie lubiłam, zwłaszcza przez to w jaki sposób są one zabijane.  Taka sałatka będzie idealna na śniadanie, do pracy, szkoły, kolację, jest naprawdę niesamowita i cały czas zastanawiam się jak ona może aż tak rybnie smakować jeśli nie ma w niej totalnie nic rybnego! Wciąż nie wierzę, że ona naprawdę smakuje rybą, a jednak... (English version below)

Składniki: 2 szklanki ugotowanej ciecierzycy, zb…

Wegański boczek

Witajcie! To mój pierwszy post na pierwszym blogu, więc wybaczcie jeśli jeszcze nie wszystko jest idealnie :) Zapraszam :) Zanim jednak przewiniecie dalej, zgaduj zgadula, z czego jest boczek? :) Przepis jest dość kontrowersyjny, zwłaszcza dla mięsożerców, bo jak my, weganie, śmiemy podrabiać mięso skoro decydujemy się go nie jeść?! Ano śmiemy, a nawet chcemy. Ja bekon zrobiłam ponieważ w Polsce ogólnie takie rzeczy są wciąż dość ciężko dostępne, a chciałam żeby moja kiedyś twarda i mięsożerna połówka spróbowała. Oczywiście nie zgadł co to jest :)


Składniki: Bakłażan Olej Sól Przyprawy (ja użyłam mieszanki Kamisa z serii Grill Mates Kurczak Smoky Texan i papryki wędzonej, ale zamiast tej mieszanki można dodać ulubiony zestaw plus papryka wędzona i sól wędzona albo jeśli ktoś posiada to aromat dymu wędzarniczego)
Bakłażana trzeba pokroić w cienkie plasterki, najlepiej zrobić to obieraczką odkrawając jeden plaster samej skórki(jest zbyt gorzka, żeby jej użyć) i kroić na plastry tak, że…

Sok bez sokowirówki? Przepis na sok pomarańczowy, lemoniadę i sok marchwiowy + Kilka rad odnośnie oszczędziania

Witajcie! Dzisiaj oprócz przepisu chciałabym się z Wami podzielić kilkoma trikami, które pozwolą Wam zaoszczędzić, nie tylko pieniądze, ale i energię własną i elektryczną, a także jedzenie, wodę, no i czas. 
1 Każdy to wie, ale jednak powtórzę, nie chodźcie na zakupy głodni. To naprawdę sprawia, że kupujecie więcej, zwłaszcza niepotrzebnych rzeczy. 2 Nie bójcie się przecenionych produktów! Data ekspozycji warzyw i owoców to data, do której warzywa i owoce MUSZĄ być dobre i świeże, ale to nie znaczy, że po tym terminie od razu zgniją, spleśnieją i Was zabiją. Jeśli są poprawnie przechowywane będą dobre jeszcze przez wiele dni. Niestety tutaj właśnie jest problem, nie wiem jak w Waszych sklepach, ale w moim Tesco w Opolu przecenione warzywa i owoce, które normalnie były w lodówkach są z nich wyciągane i przecenione leżą poza nimi. Niestety to sprawia, że psują się szybciej, a więc mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś je kupi, bo spleśniałych malin czy borówek, nawet jeśli będą super ta…