wtorek, 19 stycznia 2016

Surowa zupa wegańska

Witajcie!
Drugim przepisem dzisiaj jest przepis na zieloną, surową zupę wegańską, która idealna będzie także na kolację. Zawiera sporo różnych warzyw, przypraw, dzięki którym jest naprawdę pyszna. Jest to także genialny sposób na przemycenie kilku nielubianych warzyw jak jarmuż, seler naciowy, bo dzięki dodatkowi cytryny kompletnie nie czuć ich smaku. Zupa jest solidną porcją witamin, a do tego jest pyszna! Sama długo nie mogłam przekonać się do surowych zup, bo w zupie lubiłam właśnie to, że była ciepła. Kojarzycie to uczucie jak takie cudowne ciepełko spływa do brzucha? Uwielbiam to! Ale właśnie ta zupa przekonała mnie, że na zimno takie danie także może dobrze smakować. A myślałam, że to nigdy nie nastąpi, bo nie cierpię warzywnych soków, a już na pewno pomidorowych i do tego jeszcze się nie przekonałam, ale wszystko przede mną! Dzisiaj zjadłam selera naciowego, którego jeszcze pół roku temu nie byłam w stanie nawet powąchać, więc może w końcu wypiję także sok pomidorowy. Wspominałam już, że tę zupę robi się w 2 minuty? :)


Składniki(na dwie porcje):
Łodyga selera naciowego
2 garści jarmużu 
Obrana z żółtej skórki zewnętrznej cytryna
1/2 jabłka
Ząbek czosnku
Pieprz
Kurkuma
Papryka słodka
Ewentualnie 1 płaska łyżeczka przyprawy naturalnej do rosołu(suszone warzywa i zioła)
Szklanka wody
Ewentualnie inne ulubione przyprawy na przykład curry, chilli, kolendra
2-3 łyżki pestek słonecznika do posypania
1/2 awokado(przyznaję się bez bicia, że przypomniałam sobie, że miałam je dodać dopiero jak zupę zjadłam, z awokado na pewno zupa byłaby jeszcze lepsza, ale jeśli nie macie, to też jest super!)

Jabłka nie obieramy, cytrynę możemy trochę obkroić, ale tylko jeśli ma dużo białej skórki, jeśli skórka jest cienka nie jest to konieczne. Składniki można trochę pokroić, jeśli Wasz blender, podobnie jak mój, nie jest wysokoobrotowy. Później wystarczy tylko zmiksować na gładko, posypać pestkami i gotowe! Zupę można oczywiście podgrzać, ale wtedy straci ona część ze swoich właściwości.

Inspiracją do przepisu był ten filmik, jednak zmodyfikowałam go i zrobiłam zupę z tego, co akurat miałam. 

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz