Przejdź do głównej zawartości

Wegańska kiełbasa w słoiku

Witajcie!
Dzisiejszy przepis jest przepisem dla fanów mięsnych smaków- według mojego partnera to najbardziej "mięsna" bezmięsna kiełbasa jaką udało mi się stworzyć i rzeczywiście, choć nie ma w niej mięsa, zdecydowanie smakuje jakby było. Jest idealna na śniadanie, do plecaka na wycieczkę, do pracy, ale także na imprezę, nawet dla mięsożerców- gwarantuje Wam, będą zachwyceni, zwłaszcza, że kiełbasa nie tylko smakiem przypomina tradycyjną wersję, ona także wygląda jak oryginał, na tyle, że można kogoś oszukać. 
Sam przepis jest banalnie prosty, więc każdy może go zrobić. Kiełbasa jest dość tłusta, mimo, że tłuszczu wcale nie ma w niej dużo(na pewno mniej niż w tradycyjnej), kremowa, ale z wyraźnie wyczuwalnymi kawałkami "mięsa" przez co nikt nie zarzuci jej, że nie ma na czym "zawiesić" zęba, jak to często bywa w warzywnych pastach. Mi to absolutnie nie przeszkadza, ale spotkałam się z tym, że mięsożercy mówili, że to wszystko takie zmiksowane, że nie ma co gryźć i wszystko takie "zdrowe", co w ich rozumieniu chyba znaczyło, że zbyt zdrowo smakuje, żeby to zjeść. Kiełbasa w słoiku zdecydowanie nie smakuje "zdrowo", mimo, że zdrowa jest. Jest aromatyczna, sycącą i po prostu pyszna.


Składniki(na 2-3 porcje):
5-6 pieczarek
150 g suchej kaszy jaglanej
Pół puszki białej fasoli
Majeranek
Czosnek 
Papryka wędzona
Liście laurowe
Ziele angielskie
Gorczyca biała
Kolendra w ziarnach
Sól
Pieprz
Olej kokosowy 
Ewentualnie świeża, zeszklona lub suszona cebula


Kaszę ugotować na sypko, wyciągnąć z garnka mniej więcej połowę i resztę rozgotować. Jeśli macie mocny blender, nie musicie rozgotowywać kaszy, jeśli jednak macie słabszy- ułatwicie mu pracę i uzyskacie lepszą konsystencję. Kaszę pozostawić do całkowitego ostygnięcia- można przygotować ją dzień wcześniej i zostawić w lodówce na noc lub po prostu użyć resztek kaszy na przykład z obiadu.
Na patelnie wrzucić 10-15 ziarenek kolendry i 7-10 ziarenek białej gorczycy, prażyć około 5-7 minut co jakiś czas potrząsając patelnią. Pieczarki pokroić, wrzucić na patelnię z przyprawami dodając kilka łyżek wody, 1/4 łyżeczki papryki wędzonej, 2-3 liście laurowe, 2 ziela angielskie. Wszystko gotować aż pieczarki zmiękną, jeśli zaczną się przypalać dodać trochę wody. Ugotowane pieczarki odstawić do ostygnięcia(ja odstawiłam na całą noc, żeby jeszcze nabrały smaku). 
Z pieczarek wyjąć ziele angielskie i liście laurowe, wymieszać z połową(tą rozgotowaną) kaszy jaglanej, dodać 1 lub 1,5 łyżeczki majeranku, 1-2 ząbki czosnku(lub czosnek granulowany- 0,5-1 łyżeczkę), dużą szczyptę pieprzy i soli, zmiksować na gładką masę. Z pozostałej kaszy jaglanej odmierzyć dwie łyżki, a resztę wymieszać ze zmiksowaną masą pieczarkowo-jaglaną.
Na patelni rozgrzać olej kokosowy(około 2-3 łyżek), kiedy będzie płynny dodać 0,5 łyżeczki papryki wędzonej i smażyć około 2 minut ciągle mieszając. Dodać szczyptę pieprzu i soli oraz pozostałe dwie łyżki kaszy jaglanej. Całość smażyć około 7 minut, aż kasza jaglana stanie się chrupiąca. W tym czasie możemy zmiksować naszą fasolę na gładką masę, a gdy kasza będzie już gotowa wymieszać wszystko razem. Można dodać do smalcu suszoną lub zeszkloną cebulę- będzie wtedy nieco bardziej słodko-ostry, ale nie jest to dodatek konieczny, ponieważ masa kiełbasiana jest bardzo aromatyczna, a na kanapce, tak jak w oryginale, smalec z kiełbasą się mieszają.
Do 2/3 wysokości słoika nałożyć masę "mięsną", a pozostałą część wypełnić fasolowym smalcem ze skwarkami.Odstawić do lodówki na przynajmniej godzinę jeśli chcemy aby konsystencja była bardziej zwarta.



 Jeśli chodzi o przyprawianie- w przepisie podałam ilości z dość sporymi widełkami, dlatego, że każdy lubi dania przyprawione inaczej. Z mniejszą ilością przypraw kiełbasa będzie delikatniejsza, trochę mniej kiełbasiana- będzie bardziej przypominać pastę do kanapek, wciąż bardzo smaczną i tą wersję polecam osobom, które niespecjalnie tęsknią za smakiem kiełbasy, na pewno będziecie zadowoleni, bo pasta także jest bardzo smaczna. Ja przygotowałam połowę masy bardziej przyprawioną, połowę mniej, mi do gustu przypadła ta delikatniejsza, ale mojemu partnerowi ta bardziej kiełbasiana- bardziej przyprawiona, bo ona smakuje jak zwykła, mięsna kiełbasa, nie jak wegański odpowiednik, co nie wszystkim może pasować. Jednakże dla osób, które są już wcześniej wspomnianymi weganami moralnymi- to przepis idealny, jestem pewna, że przypomni Wam się smak dobrej, wiejskiej kiełbasy, z tą tylko różnicą, że przy wykonaniu tej kiełbasy nikt nie ucierpiał :)


Smacznego!

Komentarze

  1. Kurcze, czytając Twój opis, tak sobie zamarzyłam o wspomnieniu smaku kiełbasy wiejskiej... niestety coś chyba przekombinowałam i smak wyszedł trochę "mięsny", ale w innym kierunku :) Pasta za to bardzo smakowała moim mięsożernym kolegom w pracy, chociaż... też nie przypominała wiejskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko ciesze się, że smakowała :)

      Usuń
  2. Próbowałam 2x i nie przypomina mi w smaku kiełbasy, tylko kaszę z przyprawami.
    Generalnie nie jest to mój smak :)
    Ale gratuluję pomysłowości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, szkoda! A próbowałaś może zostawić pieczarki w przyprawach na noc? Bo wydaje mi się, że właśnie to nadaje temu takiego "innego" smaku :)

      Usuń
  3. A mi bardzo przypomina w smaku wiejską ze słoika, no jest po prostu pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hejka. A jak dlugo moze stdc w sloiku?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wegańska sałatka z tuńczyka/makreli / Vegan tuna/mackrele salad

Witajcie! Dzisiejszy przepis jest bardzo ciekawy i robiąc tą sałatkę próbowałam jej chyba prze godzinę, bo nie wierzyłam, że smakuje aż tak rybą mimo, że nie ma w niej nawet nori. Drugim powodem mojego zdziwienia było to, że nie czuć w niej selera naciowego, w zasadzie w ogóle. Jest naprawdę niesamowita i bardzo polecam Wam spróbować, bo jest też dziecinnie prosta. Jeśli chodzi o nazwę, nie mogłam się zdecydować, bo oryginalny przepis to sałatka tuńczykowa i mojemu partnerowi smakowała ona tuńczykiem, mi jednak smakowała makrelą, pyszną wędzoną makrelą, ale może to dlatego, że tuńczyka nigdy nie lubiłam, zwłaszcza przez to w jaki sposób są one zabijane.  Taka sałatka będzie idealna na śniadanie, do pracy, szkoły, kolację, jest naprawdę niesamowita i cały czas zastanawiam się jak ona może aż tak rybnie smakować jeśli nie ma w niej totalnie nic rybnego! Wciąż nie wierzę, że ona naprawdę smakuje rybą, a jednak... (English version below)

Składniki: 2 szklanki ugotowanej ciecierzycy, zb…

Wegański boczek

Witajcie! To mój pierwszy post na pierwszym blogu, więc wybaczcie jeśli jeszcze nie wszystko jest idealnie :) Zapraszam :) Zanim jednak przewiniecie dalej, zgaduj zgadula, z czego jest boczek? :) Przepis jest dość kontrowersyjny, zwłaszcza dla mięsożerców, bo jak my, weganie, śmiemy podrabiać mięso skoro decydujemy się go nie jeść?! Ano śmiemy, a nawet chcemy. Ja bekon zrobiłam ponieważ w Polsce ogólnie takie rzeczy są wciąż dość ciężko dostępne, a chciałam żeby moja kiedyś twarda i mięsożerna połówka spróbowała. Oczywiście nie zgadł co to jest :)


Składniki: Bakłażan Olej Sól Przyprawy (ja użyłam mieszanki Kamisa z serii Grill Mates Kurczak Smoky Texan i papryki wędzonej, ale zamiast tej mieszanki można dodać ulubiony zestaw plus papryka wędzona i sól wędzona albo jeśli ktoś posiada to aromat dymu wędzarniczego)
Bakłażana trzeba pokroić w cienkie plasterki, najlepiej zrobić to obieraczką odkrawając jeden plaster samej skórki(jest zbyt gorzka, żeby jej użyć) i kroić na plastry tak, że…

Sok bez sokowirówki? Przepis na sok pomarańczowy, lemoniadę i sok marchwiowy + Kilka rad odnośnie oszczędziania

Witajcie! Dzisiaj oprócz przepisu chciałabym się z Wami podzielić kilkoma trikami, które pozwolą Wam zaoszczędzić, nie tylko pieniądze, ale i energię własną i elektryczną, a także jedzenie, wodę, no i czas. 
1 Każdy to wie, ale jednak powtórzę, nie chodźcie na zakupy głodni. To naprawdę sprawia, że kupujecie więcej, zwłaszcza niepotrzebnych rzeczy. 2 Nie bójcie się przecenionych produktów! Data ekspozycji warzyw i owoców to data, do której warzywa i owoce MUSZĄ być dobre i świeże, ale to nie znaczy, że po tym terminie od razu zgniją, spleśnieją i Was zabiją. Jeśli są poprawnie przechowywane będą dobre jeszcze przez wiele dni. Niestety tutaj właśnie jest problem, nie wiem jak w Waszych sklepach, ale w moim Tesco w Opolu przecenione warzywa i owoce, które normalnie były w lodówkach są z nich wyciągane i przecenione leżą poza nimi. Niestety to sprawia, że psują się szybciej, a więc mniejsze prawdopodobieństwo, że ktoś je kupi, bo spleśniałych malin czy borówek, nawet jeśli będą super ta…